Przez żołądek do serca, czyli Kobieta do zjedzenia

Wbrew tytułowi nikt mnie nie karmił, a bynajmniej nie w sposób dosłowny. Natomiast zdecydowanie ktoś skradł moje serce… opowiadając i śpiewając o jedzeniu! Miałam bowiem smakowitą przyjemność uczestniczyć w recitalu Magdaleny Smalary Kobieta do zjedzenia w Kalinowym Sercu.

Jakież to apetyczne, jakież to pyszne! Zachwyt od pierwszego słowa do ostatniego dźwięku

Magda Smalara jest absolutnie do schrupania, a jeśli już o tym mowa – nawet najstarszy suchar w jej interpretacji nie ma nic z odgrzewanego kotleta (pun intended). To zdecydowanie aktorka niedoceniona. Przyznaję, sama znałam ją do tej pory tylko z seriali i kilku filmów. Na ten recital poszłam więc z dużym zaciekawieniem, ale zachęcona krążącymi po internecie fragmentami z poprzednich występów. Tymczasem pani Magda to fantastyczna osobowość sceniczna, doskonale kokietująca widzów i urzekająca talentem nie tylko aktorskim, ale i wokalnym (ten głos ma MOC!). Jej interpretacje piosenek są mistrzowskie. Nie mogę też nie wspomnieć talentu komediowego – po 2 godzinach występu zakwasy na policzkach od śmiechu murowane!

Pani Magda jest piękna i emanuje wdziękiem w każdym calu. Mam na myśli nie tylko to, jak wygląda, ale jak gra i jaką prezentuje na scenie osobowość. Dlatego następny przystanek to Teatr Dramatyczny, gdzie występuje na co dzień. Chyba, że wcześniej trafi się kolejna Kobieta do zjedzenia, bo będzie to w moim kalendarzu pozycja obowiązkowa i nie omieszkam zabrać ze sobą więcej osób.

Jeśli trafi się okazja – KONIECZNIE IDŹCIE TO ZOBACZYĆ.

Zapewniam, że to nie będzie wieczór stracony. Jeśli się wahacie, zastanawiacie, czy Wam się spodoba – zaprzestańcie i róbcie rezerwacje. Gwarantuję, że nikt z tego występu nie wyjdzie niezadowolony*. Informacje o terminach wystąpień można znaleźć na stronie projektu na facebooku. Recital jest prezentowany w różnych miejscach w Polsce, dlatego warto śledzić terminarz wydarzeń.

P.S. Za Beszamel mucho i Pan kotek był chory moja dozgonna miłość i uwielbienie ♥ Wielkie ukłony dla zespołu za wspaniałą wariację na temat wierszyka, jak i za całą oprawę muzyczną.

P.S.’ Co można zrobić po powrocie z dwugodzinnego recitalu o jedzeniu? Oczywiście złapać ociekającego tłuszczem i skąpanego w skwarkach z cebuli pieroga z kapustą i z grzybami. Bez odgrzewania. NIE IDŹCIE NA TO GŁODNI!
 

*) Chyba że Grumpy cat albo jakiś Niespotykanie Zmierzły Człowiek.

 

Recital „Kobieta do zjedzenia” ​w wykonaniu Magdaleny Smalary

Opracowanie muzyczne URSZULA BORKOWSKA
Wizualizacje EMILIA SADOWSKA

Zespół
URSZULA BORKOWSKA instrumenty klawiszowe
WOJCIECH GUMIŃSKI kontrabas
MARCIN SŁOMIŃSKI perkusja
MARCIN ŚWIDERSKI saksofon, flet

One comment

  1. Ale mi miło! Trafiłam przypadkiem, poszukując recenzji do materiałów promocyjnych. Dziękuję, zapraszam do Dramatycznego!
    Serdeczności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *